Wiesz jak to jest stracić nadzieję? Wiesz jak to jest robić wszystko aby zajść w ciążę i wciąż nie widzieć tej jednej kreski? Jak to jest patrzeć na jedną kreskę 10 dnia po owulacji, wpatrywać się w ten test przez kilkanaście minut, wyjmować go z kosza, bo słyszałaś o historiach w których pokazał coś później? Wiesz, jak to jest dostawać histerii o kolejnych ciążach wśród znajomych i ich tracić? Zrobić wszystko, aby zajść w ciążę i czekać, ciągle czekać, ciągle skakać przez kłody?

Doskonale to znamy, tak bardzo zna to każda komórka naszego ciała i dusze, którym serwowałyśmy przez kilka lat na obiad zupę z rozpaczy a na drugie podawałyśmy im potrawkę z braku nadziei posypaną obficie czarnymi myślami. Tym karmiłyśmy się przez lata, tym odżywiałyśmy nasz świat podczas starań. 

 

Nasze pierwsze warsztaty okazały się strzałem w 10 – odmieniając serca i głowy Uczestniczek. Mamy Akademiowe Maluchy, które jeszcze grzecznie rosną pod sercami ich mam! Niesamowite, jak jedno spotkanie potrafi odmienić wszystko to, czego nie udało się zrobić nikomu innemu! 

<<< Warsztaty dla kobiet starających się o dziecko>>>

Właśnie trwa przedsprzedaż miejsc! Kup warsztaty z niższej cenie. Liczba miejsc jest ograniczona! 

 

Stało się to za sprawą wiedzy i specjalistów, którzy byli na warsztatach, za sprawą Uczestniczek i głównie dzięki temu, że doskonale wiemy co siedzi w głowie osób Starających się o dziecko. Czy ktoś jest w stanie zrozumieć Cię lepiej i przygotować miejsce w którym w końcu będziesz mogła się zrelaksować w gronie kobiet, które przeżywają to samo co ty?

Wiemy jak wyglądają Twoje dni, jak bardzo marzysz o tym aby zostać mamą. Wiemy, jak nie masz siły.  Jak kłócisz się, płaczesz, jak Twoje serce pęka, jak robisz wszystko, żeby być w ciąży. A miesiąc w miesiąc wciąż ta jedna kreska. Czas otworzyć się na nowe, tak, jak zrobiły to Uczestniczki pierwszego spotkania! Spotkania, które już zaowocowało ciążami. <3

Co się zmieniło po warsztatach?

Aniu i Zosiu, zmieniło się wszystko. Sama nie wiem od czego zacząć, bo nigdy nie spodziewałam się, że taki wyjazd może coś zmienić. Przed warsztatami obrosłam w skorupę tak grubą, że prawie się pod nią dusiłam. Nie miałam siły żyć. Nie miałam siły walczyć. Los mi zrzucił te Wasze warsztaty, jak najlepszy prezent mojego życia. Boże, jak się cieszę, że wyrwałyście mnie z tego mroku. Wystarczyło tylko 3 dni, aby pokazać, że można inaczej. Dziękuję Wam do końca życia.

Z warsztatów wyniosłam ogromną wiedzę i ją usystematyzowałam, nie sądziłam, że nauczycie mnie tyle o płodnej diecie. Teraz dieta jest dla mnie przyjemnością i dzięki waszym materiałom wiem co mam jeść, czego nie, to zmiana, która weszła w moje życie i mojego męża bardzo spontanicznie. Przeczytałam tyle książek i artykułów o płodnej diecie, ale dopiero na warsztatach nauczyłam się, jak z tego korzystać dla mojego dobra – owulacja bez leków niech będzie tego dobrym przykładem. Widzę jak wiele mogę zrobić, to daje mi siłę, bo wiem, że dużo jeszcze przed nami. Myślałam, że nieudane ivf to będzie koniec naszych starań, tymczasem wiem, że możemy robić coś jeszcze.

Spotkanie z  fizjoterapeutką Moniką otworzyło mi oczy, że nie wiem jeszcze wszystkiego o tym, jak mogę wspierać płodność. Tak się cieszę, że spotkałam ją na swojej drodze i że mogłam oddać się w jej ręce. Nie zdawałam sobie sprawy, że mogę mieć zrosty, że przesiadywanie przez 8 godzin w pracy ma wpływ na moją płodność. Czytałam historię naszej warsztatowej Basi w Waszym ebooku. <3 Niech będzie dobrym przykładem, że Wasze warsztaty i Monika sprawiają, że pojawiają się ciąże, kiedy przez 6 lat nikt nie był w stanie pomóc. Nie pomyślałam, że fizjoterapia może mieć wpływ na płodność. Teraz jak słyszę, że ktoś jest po laparoskopii lub operacjach to od razu opowiadam o Monice i fizjoterapii i o tym co zboczyłyśmy na warsztatach. 

Co najważniejsze, Wy zmieniłyście mnie w środku. Rozkręciłyście moją zagubioną siłę, pozwoliłyście poczuć co to znaczy mieć spokojną głowę – sama nie wiem jak to się stało. 

Dalej walczymy, czasami jest smutno, ale ten smutek nie jest już tak dławiący jak przed warsztatami. Czasami nawet nie robię testu! 🙂 Jak to się dzieje, nie wiem. Dałyście mi spokój, nadzieję i wiarę, nowe życie, nową starą mnie, którą zgubiłaś w tym wszystkim. W moim związku panuje dużo miłości, wsparcia i zrozumienia. Dzięki Wam stanęłam na nogi. Każda kobiet która stara się o dziecko powinna wziąć udział w Waszych warsztatach, aby odnaleźć siebie i wyjść z tego mroku w którym jak się okazało, była większość Uczestniczek. Czy wiecie, że robię małymi krokami to co odkładałam na później i zamiast doszukiwać się objawów ciąży, siedzieć w necie – wychodzę do ludzi?!

Zakochuję się na nowo w swoim życiu, to dzięki Wam. Zmieniłam dietę, czujemy się o niebo lepiej, czujemy się zdrowsi, mamy więcej energii i ta owulacja. <3 To jest piękne!

Jestem Wam wdzięczna za nowe życie, moje życie. Wasze warsztaty są bezcenne, bo oprócz wiedzy dajecie coś, czego nie da się wycenić. Żadna wycieczka, nowa sukienka i buty, żaden wypasiony prezent od męża nie dał mi tyle radości co Wasze spotkanie, ono dopiero dało impuls do zmian.

Co powiedziałabyś Staraczkom, które zastanawiają się nad Warsztatami?

)

Dziewczyny, te warsztaty to must have każdych starań, tam jest miejsce dla każdej z Was, każdej, bez wyjątku. Atmosfera, Uczestniczki, Ania, Zosia i Monika  a teraz  jeszcze seksuolog i psycholog to sztab osób, którzy są tam dla Was z otwartymi sercami. Dużo się spodziewałam po tym spotkaniu, ale nie sądziłam, że aż tyle dostane. Atmosfera, wiedza, niespodzianki, indywidualne konsultacje, Uczestniczki, wieczór emocji. W końcu czułam się jak w domu pełnym ciepła i miłości, gdzie nikt nie patrzy, że nie mam dziecka, gdzie nie ma wścibskich pytań,  w domu, gdzie każdy mnie rozumie i pomaga wstać na nogi. Powiedziałam o Was mojej znajomej, która stara się o dziecko, widząc co dały mi warsztaty, bez wahania dołączyła do Was.
Życzę Wam udanych warsztatów. Z chęcią przeżyłabym to jeszcze raz, gdybyście miały wolne miejsce, to chcę być z Wami. 😀


Uczestniczka pierwszej edycji 

***

Warsztaty dały mi mega dużo radości ❤ dzięki nim zaczęłam po prostu dobrze żyć w zgodzie z Ewelinką. Po nich postanowiłam, że będę szczęśliwa czy z dzieckiem czy bez  i jeszcze dały mi grupę Aniołów (Was i dziewczyny). O jejku one mi dały tyle dobra, że nie wiem jak to ująć.  Zmieniło się tak dużo, że Radek chciał mnie wysłać też na kolejne warsztaty. 

Ewelina, Uczestniczka pierwszej edycji 

Własnie trwa przedsprzedaż warsztatów
Kup warsztaty w niższej cenie